Gdy łyżka nie jest łyżką

TwojaGazeta Liczą już dni do wyjazdu za ocean na  Światową Olimpiadę Kreatywności Destination Imagination, która odbędzie w USA  w dniach 23-26 maja na Uniwersytecie Stanowym w Knoxville. Ich przygotowania do olimpiady
można było oglądać w Parku Reagana.

Ich pomysły są zaskakujące, nie brak im poczucia humoru i tej niezwykłej umiejętności uruchomienia nagle wyobraźni i wcielenia się choćby w… bochenek chleba. W Parku Reagana musieli zmierzyć się z wyimaginowaną wichurą, która wyrywała z ich rąk parasole, przewracała na ziemię. Wcielili się w staruszków na wakacjach czy postanowili pobić rekord Guinessa i zaprosić pod parasole jak największą ilość osób. Jak na razie wielogodzinne ćwiczenia przynoszą efekty. Mają już na swoim koncie pierwsze sukcesy. Zdobyli I miejsce w kraju podczas VII Olimpiady Kreatywności Destination Imagination w Otwocku, teraz ruszają na podbój świata. Ciągle jednak brak pełnej kwoty, która przybliżyłaby ich do wyjazdu.

Krytyka jest ostrzeżeniem

Grupę „Wyjdzie w Praniu” tworzą Agnieszka Mierosławska, zwana Chinką, Agata Kościołowska – Pendzel, Patrycja Staniszewska – Pati, Maciej Grabarek – Żółw oraz Jan Grządziela, czyli Jasiek. Ich trenerem jest Piotr „Odyseyak” Niewiadomski, który z jednej strony inspiruje ich twórczo i wciąż podsuwa kolejne zadania do wykonania, ale i wprowadza dyscyplinę, a gdy mu się nie podoba pomysł na realizację zadania, w kilku żołnierskich słowach informuje o tym grupę. Jednak młodzież uważnie go słucha.
– Czasami udaje nam się zrobić coś nieczytelnego, ale na szczęście trener czy trenerka mówią nam, że nie wiadomo o co chodzi, lub że pokazaliśmy coś zupełnie innego – mówi Jasiek. – Cały czas się uczymy, by nasze pomysły były jeszcze bardziej czytelne…
– Krytykę trzeba rozumieć jako ostrzeżenie, żeby nie powielać ciągle tych samych błędów – zauważa Chinka.

Język pantomimy jest uniwersalny

Jeśli chodzi o formę wyrazu, to postawili na pantomimę, śpiew a’capella i aktorstwo.
– Zdecydowaliśmy się na pantomimę, by uniknąć bariery językowej. W języku pantomimy można pokazać naprawdę wszystko. Mowa ciała jest czytelna zarówno w Polsce jak i w Ameryce. Jeśli się schylę, zerwę coś i następnie to powącham, to wiadomo, że zerwałam kwiatka. Język pantomimy jest uniwersalny.

Jak wykorzystać twórczy potencjał?
Gdy pytam o ich plany na przyszłość, zgodnie mówią, że są humanistami i że pomysł zajęcia się aktorstwem coraz bardziej kiełkuje w ich głowach. Patrycja zdradza, że  myśli o architekturze, choć coraz więcej osób zadaje jej pytania o aktorstwo.
Jedno jest pewno Ci młodzie ludzie są tak twórczy, że nie wiedzą, co to znaczy pustka w głowie czy brak weny twórczej. I dzięki temu w wielu zawodach mogą się sprawdzić.

Trzymamy kciuki

Na razie czeka ich światowy finał Destination Imagination. Nie ukrywają, że wyjazd do USA byłby ukoronowaniem ich ciężkiej pracy. Trenują bowiem po kilka godzin dziennie. Wyzwanie w ramach konkursu Destination Imagination polega na tym, że zawodnicy otrzymują dwie wiadomości, które nie mają ze sobą nic wspólnego. Zadanie uczestników polega na tym, żeby w ciągu 4 min. znaleźć pomiędzy nimi powiązanie przyczynowo-skutkowe. Na minutę zaś przed wyjściem na scenę otrzymują zakłócenie, które koniecznie muszą wprowadzić. Ich skecz ma odbywać się np. pod wodą lub w salonie masażu.
Drużyna reprezentuje Fundację Rozwoju Edukacji i Twórczości z Sopotu oraz XII LO w Zespole Szkół Sportowych i Ogólnokształcących na Żabiance.

Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *